“Game Without Plot” - Zapowiedź

Ahhh nareszcie zaczęły się jakieś ciekawe projekty na uczelni. Pierwszy jaki mam do zrobienia tyczy się OpenGL. Prowadzący dał nam zupełną swobodę w doborze tematu, więc teoretycznie mogę napisać cokolwiek z użyciem tej biblioteki. Dlatego pomyślałem, że skoro już mam coś zrobić, to zrobię coś ciekawego. Padło na grę FPS! Brzmi bardzo groźnie, ale to będzie coś myślę na poziomi starusieńkiego Wolfensteina. Na razie trwają intensywne prace. Pomału w wirtualnej przestrzeni zaczynają pojawiać się jakieś obiekty, zaczynają zachodzić różne zjawiska i interakcje, ale wszystko jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju. Na szczęście sukcesywnie posuwam się do przodu i myślę, ze w ciągu dwóch tygodni powinienem skończyć.

Zawsze jak biorę się za jakiś nowy projekt to pochłania mnie to bez reszty. Programowanie zawsze było dla mnie niezwykle satysfakcjonującym, ale i strasznie absorbującym zajęciem. Cały czas chodzę i myślę: “a jaki algorytm tu zastosować”, “a jak rozwiązać ten problem”, “a jak poprawić ten błąd” itd. I za każdym razem gdy uda mi się pokonać jakąś trudność, z dumą patrzę na swoje dzieło, które niemalże “żyje” w pamięci komputera. Tworzyć, to cudowne uczucie :-)

Napisz komentarz