Beautiful thing

Tags:

Lampa solna dawała słabe, ale niesamowicie ciepłe światło. Gdyby choć trochę migotała, do złudzenia przypominało by ono płomień świecy. Wszystko było skąpane w pomarańczowej poświacie. Leżał na swoim łóżku, w rozkosznie pasiatej piżamie i oczy miał skierowane na lampę, tak że w Jego oczach żarzyły się dwa węgielki. Twarz miał lekko uśmiechniętą, a oczy nad wyraz spokojne. Zawinięty w pościel zdradzał już oznaki senności, powieki powoli mu opadały, by po chwili zamknąć się całkowicie, ale delikatny uśmiech i spokój nie z niknęły z jego twarzy. Potem była już tylko ciemność i delikatny szum jego oddechu.

Sometimes there’s so much beauty in the world I feel like I can’t take it …”

A ja mogłem tylko przyglądać się temu z oddali…

Wyślij Komentarz