Wesołe jest życie.

Zawsze mnie dziwiło jak patrzyłem na ulicy, czy w tramwaju na tych wszystkich starych ludzi. Każdy ma jednakowo smutne zgaszone oczy. Patrzą gdzieś w przestrzeń pogrążeni czy to we wspomnieniach czy to w codziennych troskach. Zastanawiałem się dlaczego tak jest. Może to dlatego, że każdy z nich dorastał i wychowywał się w ciężkich czasach. Gdzie życie było szare, przepełnione strachem, a w jesieni życia nikogo za nic nie czekała żadna nagroda, tylko poniżenie, osamotnienie i niepewna przyszłość. Nim się zorientowali, świat wyprzedził ich i eony, a  w tym wieku nikt nie ma już sił, żeby kogokolwiek lub cokolwiek gonić. Nagle współczesność zaczęła ich przerastać, więc pozostali gdzieś tam w przeszłości, patrząc na nią przez mgłę i stare okulary. Dlatego gdy patrzą na moje pokolenie cieszę się jakie mamy szczęście. Żyjemy w spokojnych czasach, względnego dobrobytu, wciąż przyspieszającego postępu i z nieograniczonymi możliwościami. Dlatego wydaje mi się, że będziemy pokoleniem wesołych staruszków. Ale to sie stanie na długo po tym jak zamknie się ostatnia para smutnych, zamglonych oczu.

1 komentarz

  1. RenifeR powiedział(a),

    marzec 3, 2008 @ 8:10 pm

    Wydaje mi się, że na świecie jest zbyt pełno pesymistów, żeby kiedykolwiek zamknęła się ta “ostatnia para smutnych oczu”. Już dzisiaj nie tylko w oczach ludzi starszych zagasł płomyk radości…

Napisz komentarz